"Możemy w ogóle nie mieć Trybunału". Ekspert o "opcji atomowej" ws. TK

Dodano:
Siedziba TK, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Rafał Guz
Narasta spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Według eksperta, konflikt może stać się na tyle duży, że obowiązki TK będzie musiała przejąć inna instytucja.

Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych, prezydent Karol Nawrocki ma przekazać swoją decyzję w sprawie zaprzysiężenia sześciu sędziów TK wybranych przez Sejm 13 marca. Czekają oni na złożenie ślubowania. Kandydatury sędziów wybranych przez Sejm, zostały zaproponowane przez Prezydium Sejmu, poparcia nie uzyskali kandydaci PiS. Strona rządowa twierdzi, że prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie. Snute są plany przeprowadzenia tej procedury bez udziału Karola Nawrockiego.

– Kwestia złożenia ślubowania przez wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wynika wprost z przepisów prawa. To nie jest kwestia interpretacji. Jeśli prezydent uniemożliwi złożenie ślubowania, będzie to naruszenie ustawy. Jeżeli chciałby uniemożliwić złożenie ślubowania sędziom TK, to do takiego aktu, moim zdaniem, powinna być wymagana kontrasygnata premiera, ponieważ to nie jest prerogatywa prezydenta. Jego rolą jest po prostu odebranie ślubowania – mówi "Faktowi" konstytucjonalista dr Kamil Stępniak.

Koniec TK? "Jego rolę może przejąć inna instytucja"

Według Stępniaka konflikt wokół TK narósł tak bardzo, że może się okazać, że TK w przyszłości może mieć problem, aby działać w ogóle. – Nie uciekniemy w przyszłości od dyskusji na temat kształtu TK. Tego, jak on powinien funkcjonować, czy jak go ewentualnie zmienić. Ja dopuszczam scenariusz, w którym w ogóle nie będziemy mieli już Trybunału Konstytucyjnego, tylko zastąpi go jakiś inny organ. Jego rolę mógłby przejąć np. Sąd Najwyższy – wskazuje konstytucjonalista.

Dr Stępniak zwraca uwagę, że obecna sytuacja nie daje nadziei, że ten spór zostanie kiedykolwiek rozwiązany. – Wydaje się, że nie jesteśmy w stanie się dogadać już nawet na podstawowym poziomie w tej sprawie. W chwili obecnej wiadomo, że ten Trybunał zgodnie z przepisami prawa funkcjonuje, natomiast jego praktyczna rola jest żadna. Przez polityczne spory, TK jest dzisiaj zmarginalizowany praktycznie całkowicie. Rządzący obudzili się dosyć późno, jeżeli chodzi o próbę jego restytucji do normalnego funkcjonowania. Natomiast prezydent źle odczytuje swoją rolę, ponieważ w kwestii wyboru sędziów, nie ma absolutnie nic w tym momencie do powiedzenia. Powinien umożliwić złożenie ślubowania. I to nie jest kwestia interpretacji przepisów, tylko po prostu woli politycznej – wyjaśnia rozmówca "Faktu".

– Każda strona sporu politycznego gra do własnego ogródka, więc obawiam się, że tej woli politycznej do naprawy TK już po prostu nie będzie – podsumował ekspert.

Źródło: Fakt
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...